<title_newspaper="Trybuna Ludu"> 
<title_article=Idc ulicami Moskwy> 
<author_1=J. A. Szczepaski> 
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press> 
<year="1952">
<month="9">
<date=1952-09-09>
<period=d> 
<status=1_obieg>
<support=paper>
Stoimy na Placu Smoleskim i zadzieramy wysoko gowy, by na szczycie co dopiero wykoczonego wieowca dojrze ostrze 50-metrowcj, wbitej w niebo iglicy. Nie po raz pierwszy ogldam drapacze chmur, jak si dawniej mwio, znam drapacze amerykaskie, ich uytkow konstrukcj i pudekow brzydot. Czy mona je porwna z moskiewskimi wieowcami, porwna i zestawi? Mona, ale tak jakby kicz mona porwna z dzieem sztuki  jeli s nawet zewntrzne podobiestwa, dzieli je przepa. Przepa stosunku do czowieka.
Stoczone, ciasne, bez troski o to, harmoni i wygody, wykraczajce poza lodwkow norm  amerykaskie drapacze chmur s wykwitem spekulacji ciasnego utylitaryzmu i buruazyjnych form ycia, s szpetne
i przygnbiajce, kradn soce i zdrowie.
W socu letniego dnia biay dom na Placu Smoleskim lni jak wapienne urwisko w Tatrach. I jego wymiary s tatrzaskie: 170 metrw pionu. Ta gra muru ma przestrze, ma oddech, ma widok. Przestrze, soce, to maj wszystkie wieowce moskiewskie  te, ktre stoj i te, ktre staj si dopiero pod maszynami, kierowanymi domi robotnikw radzieckich. Wysoko na frontalnej fasadzie byszczy dumny emblemat tych ludzi, ich kraju: sierp i mot. Jake i nam bliski i drogi znak.
Stoimy na Placu Majakowskiego i zastanawiamy si: gr czy doem? Metrem  pocig co dwie minuty  czy autobusem lub trolejbusem  wozy niemal nieprzerwanym sznurem?
Niegdy w Moskwie bywa komunikacyjny tok, byy tramwaje  choinki, obwieszone girlandami ludzi, ile straty roboczogodzin i nerww! Wadza rozwizaa problem radykalnie: w 1935 roku otwarto pierwsz
lini metra. To nie znaczy, by zaniedbano komunikacj nadziemn. No bo prosz: w ostatnim okresie przybyo Moskwie 360 trolejbusw i 700 autobusw. 
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1>
</title_article> 
</title_newspaper> 
